Studium Szaleństwa

na granicy potępienia

Jest to mirror strony http://pokazywarka.pl/sledzikssie/ – jako że niektórzy mieli problem z jej wczytaniem, a ja jeszcze mam ją w cache.

Jak wyłączyć Śledzika?

Generalnie nie ma oficjalnej opcji ‘wylacz’ ale mozna go ukryc na stale poprzez modyfikacje w wyswietlaniu strony. Nie bedzie on wylaczony a jedynie bedzie niewidoczny ale efekt jest niemalze identyczny.

Firefox

1) pobieramy plugin: https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/2108
2) instalujemy
3) w Firefoxie wybieramy ‘Narzędzia’ -> ‘Dodatki’ i zaznaczamy zakladke ‘Style’
4) klikamy na ‘Stworz nowy styl’ w prawym dolnym rogu
5) nadajemy mu nazwe i etykiete wedle wlasnego widzimisie
6) w duzym polu tekstowym wpisujemy:
#sledzik_box{display:none;}
7) wciskamy ‘zapisz’ i gotowe

Opera

1) Otwieramy notatnik i wpisujemy:
#sledzik_box{display:none;}
2) Zapisujemy plik w dowolnej lokalizacji, o dowolnej nazwie ale z rozszerzeniem .css (np. ’sledzikssie.css’)
3) otwieramy opere i wybieramy ‘Narzedzia’ -> ‘Preferencje’
4) wybieramy zakladke ‘Zaawansowane’
5) wybieramy opcje ‘Zawartosc’
6) wciskamy przycisk ‘Opcje stylow’
7) na dole nowego okienka wciskamy ‘wybierz’ i szukamy naszego pliku stworzonego w punkcie 2
8) wybieramy nasz plik, klikamy ok i voila

Safari

1) Otwieramy notatnik i wpisujemy:
#sledzik_box{display:none;}
2) Zapisujemy plik w dowolnej lokalizacji, o dowolnej nazwie ale z rozszerzeniem .css (np. ’sledzikssie.css’)
3) otwieramy safari, klikamy na kolo zebate w prawym gornym rogu i wybieramy ‘Preferences’ ( skrot ctrl+, )
4) Wybieramy zakladke advanced (zaawansowane)
5) Klikamy na opcje Style Sheet: ‘None selected’ i zaznaczamy ‘Other…’
6) Otworzy nam sie okno wyboru pliku wiec szukamy naszego pliku stworzonego w punkcie 2
7) Zaznaczamy nasz plik, klikamy ‘Open’ i voila

Chrome
chyba nie ma opcji zmiany stylow przegladarki dla Chrome, na szybko nie znalazlem

Jezeli dodatkowo chcemy wylaczyc blog
W miejscu gdzie wpisujemy:
#sledzik_box{display:none;}
mozemy dodac nowa linijke i dopisac:
#promo_entry{display:none;}

i to zalatwi sprawe

pozdrawiam, Paz

Nie jest nowiną śmierć Michaela Jacksona, króla POPu. Dlatego opisywanie jego śmierci sensu nie ma – i nie mam najmniejszego zamiaru tego robić. Ale w związku z jego śmiercią rozwinęło się kilka spraw, o których warto napisać – głównie po to, by je potępić.

Zawsze, ale to kurwa dokumentnie, podręcznikowo, słownikowo,  ściśle (i inne kurwa epitety zwiększające siłe słowa) ZAWSZE, gdy dzieje się coś w świecie mediów, gwiazd, albo innych znanych gówien, pojawiają się na naszej-klasie arty, grafiki, łańcuszki, albo fikcyjne profile na ten temat. O ile do dzisiaj przymykałem na to oko, o tyle dzisiaj nie mogę trzymać mordy w kubeł i nie powiedzieć nic na ten temat.

Czy śmierć człowieka, nieważne kim był, to pierdolony powód do lansowania swojego profilu na nk? Ilu z ludzi, którzy dodali najnowszego arta ze zniczem na temat śmierci Króla Popu, naprawdę byli jego fanami? Ilu przejęło się jego śmiercią, ilu słuchało jego muzyki, albo potrafi wymienić chociaż jeden tytuł jego piosenki? De facto, za trzy dni Ci, którzy tego arta dodali, zapomną o nim. A o istnieniu MJ zapomną za tydzień.

Czy gdyby umarł Ci ojciec, matka, brat, ciocia, wujek – też byś to rozreklamował na naszej klasie? Też byś kazał wszystkim naszo-klasowiczom zapalić na swoim profilu znicz? Szczerze wątpie. I wiem, że Ty też.

Umarł człowiek. Uszanujcie ten fakt i jego pamięć.

Subscribe to Studium Szaleństwa