Rozwój umysłu, zastój woli.
Z ławicy wyrwała się jedna ryba. Popłynęła prosto, przed siebie, machając intensywnie płetwą ogonową. Nie wiadomo co myślała, po prostu rwała naprzód, tak mocno, tak szybko, że nie zaważyła gdy dopłynęła do brzegu. Była tak skupiona, że nie poczuła gdy wyskoczyła z wody i uderzyła z plasknięciem o mokry piasek.
Ruszyła dalej.
Wciąż z pośpiechem przebierała odnóżami, gubiąc po drodze kilka łusek. Czuła, jak słońce przyjemnie opalało jej grzbiet. Gnała przed siebie, już zupełnie sucha, przedzierając się przez liście i krzaki stojące jej na drodze.
Stanęła na dwie nogi. Zrozumiała, że ta pozycja będzie najwygodniejsza do biegu. Rękoma, już z chwytnymi kciukami odgarniała gałęzie i małę gałązki, muskające niemiłosiernie jej policzki. Podrapała się po owłosionym podbrzuszu, przyspieszyła bieg.
Przebiegła przez groble, by wbiec przez żelazną bramę do miasta. Szare kamienie pod jej butami zamieniły się w bruk, by potem przerodzić się w asfalt. Koszulka na ciele ryby była już cała mokra od potu. Mało nie potrącił jej samochód, a mimo to kontynuowała swój bieg. W końcu dobiegła. Stalowe drzwi z syknięciem ujawniły swoje wnętrze, zasysając trochę powietrza do środka. Ryba wskoczyła do środka, spod siwej brody dało się dostrzec niewielki uśmiech.
Silniki zapłonęły, ryba pomachała z kabiny pilota. Odrzutowiec odleciał.
Wszystko się zmienia, ewoluuje. Wydaje się, że nas to nie dotyczy. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego w jak wielkim błedzie jesteśmy.
Rozwija się dosłownie wszystko. Technologia, kultura, samochody, moda, paczka czipsów, wzór pisuarów, styl pisania, język, polityka, lizaki, patyczki do uszu, papier toaletowy. Rozwija się wszystko dookoła, a wszystko dookoła w mniej lub bardziej pośredni sposób dotyczy nas, a my ingerujemy w rozwój wszystkiego dookoła.
Są to rzeczy o których nie myślimy. Puszczamy je mimochodem, nie zwracając na nie uwagi. Ja nie. Ostatnio zrozumiałem jak wielki wpływ mamy na rozwój wydarzeń, zarówno tych ważnych, dotyczących całego świata i otoczenia, oraz tych mniejszych, nie wydostających się poza ściany naszego umysłu.
Jedna mała decyzja zmienia wizję całego świata. Nieodpowiednia może kompletnie spierdolić nam dzień, tydzień, rok, a nawet życie, zaś odpowiedi wybór może być bramą do uśmiechu, szczęścia, bezpieczeństwa. Należy o tym pamiętać, rozwijając swój umysł kierunkujemy nasze dalsze losy, uwarunkowując je naszymi przemyśleniami i opiniami. Pamiętajmy o tym, w miare rozwoju naszego umysłu.
W miarę rozwoju swojego umysłu stwierdzam, że póki co nie żałuje swoich decyzji. Jednak czy będą one bramą do uśmiechu, szczęścia, bezpieczeństwa – zobaczymy :)
