Studium Szaleństwa

na granicy potępienia

Archive for the ‘Przynudzanie’ Category

Jogger.

Posted by samaelszafran under Przynudzanie

Nie, nie pomyliłem się w tytule – Jogger to pewnego rodzaju platforma do prowadzenia blogów na której postanowiłem się pokazać. Głównym celem mojego joggera będzie publikacja zdjęć i artykułów o zdjęciach robieniu – czyli mój fotograficzny pamiętnik.

Prócz tego będe tam zamieszczał szkice projektów nad którymi w danym czasie będę pracować. Jak wyjdzie moja przygoda z joggerem? Zobaczymy.

Adres: http://foto.samaelszafran.pl

Jak się okazuje, nasza kochana dzieciarnia nie poszła za głosem rozsądku i zamiast stulić dzioby i zakończyć temat, postanowili dalej ciągnać te bezsensowną “walkę”. Oczywiście cudzysłów zamierzony – bo i tak nie potrafią nam w żaden sposób zaszkodzić… No cóż. Ja przynajmniej nie bawie się w nic innego jak zwyczajne opisywanie tego, co oni robią by nam zaszkodzić :-)

A więc, z dnia dzisiejszego zrzut ekranu z ich shoutboxa (btw, po co na sieci IRC shoutbox, w dodatku na tym samym serwerze?):

zrzut_ekranu

Standardowo klikamy na obrazek by powiększyć.

No cóż… Mówi to sieć o której artykuły są w google we frazie “najgorsza sieć IRC”… Dodatkowo, kolejna ciekawostka. Jak się kliknie w linka na ich sb, to nie pokazuje strony upnetu – pokazuje ich własną stronę :-)) (to już taki mały psikus z naszej strony).

Tak jeszcze a propos ich “sieci”:

18:54 -!- There are 100 users and 37 invisible on 4 servers
18:54 -!- 21 operator(s) online
18:54 -!- 21 channels formed
18:54 -!- I have 22 clients and 3 servers
18:54 -!- Current Local Users: 22  Max: 35
18:54 -!- Current Global Users: 137  Max: 272

Cóż… Fajnie, gdyby nie…

 18:56 -BotServ(Services@MatrixXx.pl)- 70 bots available.

Czyli ile użytkowników ich sieci faktycznie żyje? :-) To są tylko boty serwisowe – tych zwykłych nie ma jak zliczyć… Ale jakis czas temu siedziao ich u nich z 4.. na jednym kanale :). A generalnie, anope daje jeszcze koło 6 zwykłych botów… No cóz, prosta matematyka pokazuje bardzo mały stosunek użytkowników żywych do mechanicznych :)

Cóż. Nie będe już więcej komentować ich zachowania – i nie, nie jest to fanfaronadyczne pierdolenie – zwyczajnie nie chcę już tego komentować. Zostawiam ich zachowanie wam do opinii.

Czyli o miłości z krótkim terminem ważności. “Ta, to dopiero będzie pierdolenie o przeżyciach…”. A nie. Tym razem to nie o moich przeżyciach – ani o niczyich. Ten wpis będzie o zachowaniach zaobserwowanych nie tylko przeze mnie, ale i przez inną osobę – której imienia również nie podam :-)

Może nie tylko my to zauważyliśmy, ale na pewno takie coś istnieje. I to coraz częściej – i wyjątkowo tym razem nie u kobiet (]:->), a o obu płci.

Zjawisko dość dziwne, którego pojąć sam nie mogę… Albo nie. Pojąć mogę, bo jest logiczne. Nielogiczne jest tylko to skąd ono się bierze. Mianowicie, coraz więcej osób traktuje to jak “zabawa w związki” (bo nie wszystkie nazwać można miłością) … Poznajemy kogoś, chwilę z nim jesteśmy, poznajemy kogoś “lepszego” i natychmiast zapominamy o tym, z kim jesteśmy obecnie.  Taka zabawa w znajdywanie partnera idealnego, która (jak obserwuję) coraz częściej kończy się nie wartym zachodu płaczem. Zarówno u osoby “porzuconej”, jak i “porzucającej”.

Pytanie tylko brzmi – po co ja to pisze? Amerykę odkryłem, czy jak? Nie. Aczkolwiek, ameryką to chyba jestem ja, bo jak patrzę na to wszystko myśląc, że sam bym tak nigdy nie zrobił, odczuwam że jestem starym pierdolnikiem. “Przecież stałe związki już nie są w modzie”… Możliwe. Ale te modne nie muszą wcale dawać tyle przyjemności.

Wiem, że nie zmienie świata – i nie mam takiego zamiaru. To byłoby nawracanie Wisły kijem… Ale może kiedyś ktoś również zauważy w jakie zachowania się staczamy, jakie nawyki uważamy za normalne i jak na przełomie pojęcie “miłośc” z szekspirowskiego romansu zmieniło się w pierdoloną kupę gówna.

Tak, znowu przeklinam.

I chuj.

Subscribe to Studium Szaleństwa