<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Listopad &#8211; chłodny powiew dotykający umysłu</title>
	<atom:link href="http://blog.samaelszafran.pl/2009/11/listopad-chlodny-powiew-dotykajacy-umyslu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.samaelszafran.pl/2009/11/listopad-chlodny-powiew-dotykajacy-umyslu/</link>
	<description>na granicy potępienia</description>
	<lastBuildDate>Tue, 13 Apr 2010 20:42:10 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: samaelszafran</title>
		<link>http://blog.samaelszafran.pl/2009/11/listopad-chlodny-powiew-dotykajacy-umyslu/comment-page-1/#comment-117</link>
		<dc:creator>samaelszafran</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Nov 2009 15:26:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.samaelszafran.pl/?p=224#comment-117</guid>
		<description>Tak się właśnie zastanawiałem, czy to aby nie byłaś Ty. Dziękuje za oświecenie.

Z pociągu jednak, na szczęście, można wyskoczyć. Chociaż jest to ryzykowne, nawet bardzo. Prócz faktu, że możemy się przez to zranić nie wiemy też gdzie wyskoczymy.
Cofnąć? Ja nie chcę cofnąć czasu. Chcę jechać tym pociągiem dalej, nie wiadomo dokąd mnie dowiezie. Może do warszawy? Może do Włoch? Może do Chorwacji?  A może zawróci i jednak zatrzyma się na moim peronie? To, na której stacji chciałbym, by się zatrzymał zostawię już dla siebie. Nie mniej jednak, nie chcę cofać czasu. Wolę iść dalej, razem z tym czasem - może będzie na tyle łaskawy że wszystko się ułoży... A może dalej będzie mi rzucał kłody pod nogi.

Tak czy siak, będę żyć ze świadomością, że dalej idę przed siebie, niezależnie od tego co, albo kto stanie mi na drodze...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak się właśnie zastanawiałem, czy to aby nie byłaś Ty. Dziękuje za oświecenie.</p>
<p>Z pociągu jednak, na szczęście, można wyskoczyć. Chociaż jest to ryzykowne, nawet bardzo. Prócz faktu, że możemy się przez to zranić nie wiemy też gdzie wyskoczymy.<br />
Cofnąć? Ja nie chcę cofnąć czasu. Chcę jechać tym pociągiem dalej, nie wiadomo dokąd mnie dowiezie. Może do warszawy? Może do Włoch? Może do Chorwacji?  A może zawróci i jednak zatrzyma się na moim peronie? To, na której stacji chciałbym, by się zatrzymał zostawię już dla siebie. Nie mniej jednak, nie chcę cofać czasu. Wolę iść dalej, razem z tym czasem &#8211; może będzie na tyle łaskawy że wszystko się ułoży&#8230; A może dalej będzie mi rzucał kłody pod nogi.</p>
<p>Tak czy siak, będę żyć ze świadomością, że dalej idę przed siebie, niezależnie od tego co, albo kto stanie mi na drodze&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: paniA</title>
		<link>http://blog.samaelszafran.pl/2009/11/listopad-chlodny-powiew-dotykajacy-umyslu/comment-page-1/#comment-116</link>
		<dc:creator>paniA</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Nov 2009 10:45:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.samaelszafran.pl/?p=224#comment-116</guid>
		<description>Wszystko, żeby zacząć od nowa, móc cofnąć czas ale
pociągi nie zawracają, mają to do siebie, że lubią się wykolejać, pędzą na przód mimo naszych próśb o chwilę wytchnienia. Dzisiaj w nocy przeczytałam całe archiwum od lutego 2008 roku, chwilami spadałam z krzesła ze śmiechu, zamykałam oczy ze wstydu i w końcu topiłam się we łzach. Nadal nie rozumiem....siebie, chyba pogodziłam się z tym wszystkim. Dziękuję, za ten wpis i nie tylko.....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszystko, żeby zacząć od nowa, móc cofnąć czas ale<br />
pociągi nie zawracają, mają to do siebie, że lubią się wykolejać, pędzą na przód mimo naszych próśb o chwilę wytchnienia. Dzisiaj w nocy przeczytałam całe archiwum od lutego 2008 roku, chwilami spadałam z krzesła ze śmiechu, zamykałam oczy ze wstydu i w końcu topiłam się we łzach. Nadal nie rozumiem&#8230;.siebie, chyba pogodziłam się z tym wszystkim. Dziękuję, za ten wpis i nie tylko&#8230;..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: spiochu</title>
		<link>http://blog.samaelszafran.pl/2009/11/listopad-chlodny-powiew-dotykajacy-umyslu/comment-page-1/#comment-112</link>
		<dc:creator>spiochu</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 07 Nov 2009 23:35:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.samaelszafran.pl/?p=224#comment-112</guid>
		<description>&quot;Zastanawiam się, czy mój pociąg kiedykolwiek jeszcze zawróci…&quot;

Jak ja uwielbiam takie słowa, mają to coś, że zawsze pięknie brzmią :&gt;

&quot;A ile człowiek by oddał, by zacząć od nowa.&quot;

A ja bym chciał taką... reinkarnacje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Zastanawiam się, czy mój pociąg kiedykolwiek jeszcze zawróci…&#8221;</p>
<p>Jak ja uwielbiam takie słowa, mają to coś, że zawsze pięknie brzmią :&gt;</p>
<p>&#8220;A ile człowiek by oddał, by zacząć od nowa.&#8221;</p>
<p>A ja bym chciał taką&#8230; reinkarnacje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
