Studium Szaleństwa

na granicy potępienia

Czyli o miłości z krótkim terminem ważności. “Ta, to dopiero będzie pierdolenie o przeżyciach…”. A nie. Tym razem to nie o moich przeżyciach – ani o niczyich. Ten wpis będzie o zachowaniach zaobserwowanych nie tylko przeze mnie, ale i przez inną osobę – której imienia również nie podam :-)

Może nie tylko my to zauważyliśmy, ale na pewno takie coś istnieje. I to coraz częściej – i wyjątkowo tym razem nie u kobiet (]:->), a o obu płci.

Zjawisko dość dziwne, którego pojąć sam nie mogę… Albo nie. Pojąć mogę, bo jest logiczne. Nielogiczne jest tylko to skąd ono się bierze. Mianowicie, coraz więcej osób traktuje to jak “zabawa w związki” (bo nie wszystkie nazwać można miłością) … Poznajemy kogoś, chwilę z nim jesteśmy, poznajemy kogoś “lepszego” i natychmiast zapominamy o tym, z kim jesteśmy obecnie.  Taka zabawa w znajdywanie partnera idealnego, która (jak obserwuję) coraz częściej kończy się nie wartym zachodu płaczem. Zarówno u osoby “porzuconej”, jak i “porzucającej”.

Pytanie tylko brzmi – po co ja to pisze? Amerykę odkryłem, czy jak? Nie. Aczkolwiek, ameryką to chyba jestem ja, bo jak patrzę na to wszystko myśląc, że sam bym tak nigdy nie zrobił, odczuwam że jestem starym pierdolnikiem. “Przecież stałe związki już nie są w modzie”… Możliwe. Ale te modne nie muszą wcale dawać tyle przyjemności.

Wiem, że nie zmienie świata – i nie mam takiego zamiaru. To byłoby nawracanie Wisły kijem… Ale może kiedyś ktoś również zauważy w jakie zachowania się staczamy, jakie nawyki uważamy za normalne i jak na przełomie pojęcie “miłośc” z szekspirowskiego romansu zmieniło się w pierdoloną kupę gówna.

Tak, znowu przeklinam.

I chuj.

  1. spiochu POLAND Mozilla Firefox Ubuntu Linux

    Ja bym dopisał, żę chodzi również o szpan przed kolegami/koleżankami. No wiesz, moja dziewczyna/mój chłopak jest lepszy/lepsza niż twój/twoja. :D

  2. paniA POLAND Internet Explorer Windows

    A jeśli takie zachowanie nie jest bez znaczenia, los jest sprawiedliwy i karze za granie na cudzych uczuciach? Nie robiąc niczego specjalnie wręcz bezmyślnie krzywdzimy drugiego człowieka i siebie nie wiedząc jeszcze o tym. Mierząc go swoja skalą wartości. Po czasie dowiadujemy się, że ten, który miał być gorszy okazał się lepszy, najlepszy. Jeśli tęsknimy, płaczemy ale furtka do serca tego kogoś jest już zamknięta i mimo żalu, ogromnej tęsknoty nie da się już nic zrobić? Jeśli już poruszasz taki temat odpowiedz czy byłbyś w stanie wybaczyć i nigdy więcej nie pytać o przeszłość? Wśród ogarniającej świat znieczulicy staram się dostrzec odrobinę prawdy i szczerości w świecie, który sama sobie zburzyłam, żałuję, tęsknię, płaczę ale nie potrafię cofnąc czasu. Każdego, kto jest egoistą i traktuje ludzi przedmiotowo spotka kara, jestem tego najlepszym przykładem. To co teraz robimy odbije się szerokim echem na całym życiu uczuciowym-przynajmniej ja tak to widzę i czuję. Mądre te Twoje słowa stary pierdolniku…:) pozdrawiam A

  3. samaelszafran Opera Linux

    Los? Wierzysz w niego? Czy uważasz, że każdy następny ruch zależy od czegoś, na co nie mamy wpływu? Od losowo, lecz z góry ustalonego scenariusza? Czy może raczej to, co dziać się będzie jest tylko zbiorem sytuacji, opinii które swoimi czynami sami spowodowaliśmy? No i właśnie w tym miejscu problem nabiera zupełnie innej natury – nie dotyczy on tego, czy byłbym w stanie wybaczyć drugiej osobie, lecz czy byłbym w stanie wybaczyć sobie? Co do przeszłości… Myślę że nie pytać o nią jest w stanie każdy – dopóki ona sama nie daje o sobie znać…

  4. maniutek POLAND Google Chrome Windows

    Myślę, że masz racje. Ale wiesz, ale większość facetów i tak nie ma serca.. Nie odczuwa bólu.. i jest w stanie zostawić najukochańszą kobietę dla innej bo w miłości podobno wszystko jest dozwolone, a przy tym są tylko bardziej szczęśliwi, że zranili i zostawili.

Zostaw komentarz

aby udowodnić że nie jesteś botem, przepisz kod z obrazka.
Anti-Spam Image

Subscribe to Studium Szaleństwa