Ile czekolady jest w czekoladzie? Czyli ballada o młodzieży.
kcal: 6,6% (133)
Czyli o oryginalności. Oczywiście w gronie młodzieży w którym się poruszam nie raz słyszę określenia typu “klony”, które określa niewątpliwe podobieństwo i swego rodzaju plagiat u pewnych osób. Jednak ile razy osoby rzucające takim hasłem zastanowiły się nad tym czy podobnego określenia nie dałoby się użyć wobec ich samych?
Cukry: 15,5% (14,0g)
Pewnie każdy spotkał się z określeniem “słodki” albo “słodka” użytym wobec osoby. Owszem, kiedyś uważałem to za komplement… No tak, kiedyś. Wszelkie odmiany “słodkości” w różnych językach (nie będe przytaczał cytatów, naprawdę, bolą od nich oczy) są nagminnie nadużywane przez większość osób “młodych” z jakimi mam styczność (niestety, zdarza się to częściej u płci żeńskiej). Spora większość osób używających sformuowań typu “klony” albo “plagiat” najczęściej same kopiują się nawzajem, choćby tym zachowaniem.
Tłuszcz 11,0% (7,7g)
Czy raczej anoreksja? Cięzko stwierdzić. Tak czy siak, znowu jest to skierowane raczej do kobiet – nie twierdze że wszystkich, ale drogie czytelniczki, popatrzcie po sobie, lub po swoich znajomych. Spora część nastolatek próbuje zrobić z siebie malowane szczapy które oglądają w kolorowych pismach (które trafnie możnaby okreslić stwierdzeniem z poprzedniego akapitu :) )
Kwasy tłuszczowe nasycone 4,7g (23,5%)
Zachowanie? Jakie zachowanie? Ilu z nas tak naprawdę zachowuje się oryginalnie, przemyślając każdy swój ruch i dostosowywując go pod swój indywidualny, niepowtarzalny styl? “Każdy”, pewnie odpowiecie. No to po raz kolejny nawołuje was do rozejrzenia się dookoła i sprawdzenia ile osób robi coś dokładnie tak samo jak reszta. Nie muszą to oczywiście być specjalnie ważne rzeczy – gesty, odruchy, uczynki… Rzeczy które naśladujemy bo “uważamy że są fajne”. Cóż, może i są. Ale nie tak powielone.
A gdzie mleko?!
No tak. To by było chyba tyle z naszej młodzieńczej oryginalności :) Oczywiście, uogólniam aby nadać artykułowi mocy. Nieprawdą jest, że opisuje tu zachowania wszystkich. Niektórych, ot co. Wciąż spotkać można persony wyjątkowo oryginalne, przez co ciekawe i sympatyczne (choć to drugie niekoniecznie:>).

ja juz Ci mówiłem, że: malowane szkapy (pizdy) :D
Kcal,
A spytałeś o to sam siebie ;>? (Nic nie sugeruje, żeby nie było)
Cukry,
Mam to szczęście, że mam jedną dziewczynę w klasie, która poszła do Ti ponieważ nie było profilu do jazdy konnej, więc mnie na szczęście żadne “sweetanśne 16-tki” nie atakują ;p
Tłuszcz,
Prawie żadna kobieta nie uwierzy Ci gdy mówisz jej szczerze, że jest piękna, jutro i tak się umaluje ;)
Kwasy tłuszczowe nasycone,
Że niby nie jestem oryginalny bo jestem impulsywny? Czuje się taki… nieoryginalny, ale przecież niewielu jest ludzi, którzy pod wpływem impulsu robią aferę z niczego…
Nie łącz moich postów ze sobą. Chociaż, może niektórzy powinni, ale nie są one skierowane bezpośrednio do kogokolwiek.
A co do zadania pytania samemu sobie? Cóz, może i powinienem… Ale nigdzie nie twierdze że jestem oryginalny ;)
co do słodkości wszelakich, to dziś w ogóle w ogóle panuje tendencja do nadużywania słów, przez co one się dewaluują…
a co do malowanych szczap, to trafiłam ostatnio na program w TVN o Wenezueli – kraju, w którym kobiety się fabrykuje, 12-latkom robi się operacje biustu i czego tylko się da, botoks raz w miesiącu to standard i do tego wszystkiego funkcjonują szkoły kandydatek na miss… to dopiero jest kraj plastiku…
Zostaw komentarz