“Nie płacz, kiedy odjadę…”
Piosenka na dziś: O.S.T.R – 1 na 100
Tak, o to dobiega końca kolejny rok szkolny. Właściwie nawet nie zauważyłem kiedy to się stało – przecież jeszcze wczoraj byłem w drugiej klasie, a przedwczoraj zaczynałem gimnazjum. Czas zrobił nam wszystkim kawał i zaczął zapierdalać jak głupi, nie oglądając się na nas, nasze plany, nasze pomysły, nasze uczucia…
Ta klasa była wyjątkowo. Utworzyły się pewne więzi, inne pękły bezpowrotnie. Wiele razem przeszliśmy, wzloty, upadki… Wydawało się, że jesteśmy grupą nie do rozbicia. To chyba normalne, nie? Każda klasa, gdy się jakoś tam z sobą zżywa zaczyna wierzyć, że nic tej więzi nie rozłączy.
No to się kurwa zdziwimy. Wiele osób twierdzi, że grupka przetrwa, że nadal będą się wszyscy spotykać, przyjaźni przetrwają, więzi nie pękną. Ilu z nas naprawdę w to wierzy? Ile z tych więzi jest na tyle trwałych, by przetrwać tę próbę?
Człowiek ma to do siebie, że przywiązuje się do ludzi. Ja tak mam. Zapewne wiele osób które to czytają też tak ma. Znajdujemy sobie innych ludzi, którzy również się do nas przywiązują. Budujemy w ten sposób przyjaźń, zaufanie, czasem nawet miłość. Tworzymy w ten sposób więzi, które uważamy za nierozerwalne.
Tak, to prawda, nikt nie jest w stanie przerwać tego typu więzi.
Nikt, prócz jednego skurwiela
czasu…

Ooooch, nie wyobrażasz sobie jak mi szybko minął ten rok. Jak nigdy żaden. Przerażające, doprawdy. Czas się nigdy nie oglądał ;-) wiesz, taka karma!
Chyba trochę zburzę Twój dość wyidealizowany sposób patrzenia. W moim przekonaniu jesteście na siebie skazani i nawiązanie znajomości to raczej forma przystosowania się do spędzenia ze sobą dużej części prawie każdego dnia.
No i się, kurwa, zdziwicie,
bo przywiązywanie się do ludzi to zdecydowanie wyjątkowo osobisty aspekt. Nie wątpię oczywiście w spotkanie ‘pokrewnych dusz’, które nie rozstaną się przy byle okazji, ale na dłuższe więzi klasowe raczej nie ma co liczyć.
Zdecydowanie się przywiązujemy i zdecydowanie masz rację co do tego czasu, lecz… szczerze wierzę w to, że nie każda relacja międzyludzka skazana jest na niepowodzenie spowodowane zbyt trudną do pokonania próbą czasu. Zwątpienie w to spowodowałoby załamanie mojego światopoglądu czego raczej nie chcę. : (
Tak czy siak, nic nie dzieje się bez przyczyny, tak sądzę i nie ma co rozpaczać. (nooo, nie twierdzę, że to robisz!)
P.S. Nie pomyślałabym, że słuchasz OSTRego!
Zostaw komentarz